Polska scena muzyczna coraz solidniej pręży się i wskakuje na wyżyny umiejętności. Młodzi ludzie z wielkich i mniejszych miast łączą się w grupy, które z lepszym lub gorszym skutkiem ale zawsze tworzą coś niepowtarzalnego. Tak jest również w przypadku trzech zespołów, na które dziś chcę zwrócić Waszą uwagę.

Polska Scena Vintage to organizacja, która powstała w związku z rosnącym zainteresowaniem twórczości lat 60 i 70 w Polsce. Prezentowani dzisiaj artyści z początku rzeczywiście wpisywali się tego rodzaju kategorię, dziś już każdy z tych projektów dumnie reprezentuje swój własny, niepowtarzalny styl. 23 listopada w poznańskim klubie pod Minogą odbył się kolejny koncert, gdzie wrocławski zespół Katedra i poznański kolektyw The End połączyli siły i zalali wszystkich odbiorców falami dobrych brzmień.

Nowy York lat 70 w obiektywie Warhola. 130.000 zdjęć za darmo TUTAJ!

The End to projekt, który wyrósł z przyjaźni między czterema muzykami. Na co dzień grają jako całość, wieczorem grają jako The End. Kiedy czwórka zdolnych muzyków spędza w swoim towarzystwie wiele godzin tygodniowo, w skutkach musi powstać coś niesamowitego. Płynący ze sceny szeroko pojęty rock n’ roll sprawia, że mimowolnie publiczność zaczyna tańczyć, tracąc kontrolę nad swoimi ciałami. Jednak chłopaki do perfekcji opanowali manipulację zasobami energii, więc jeśli trzeba zwolnić, złapać oddech to również pozwolą i na to. Koncerty na żywo to zupełnie inna jakość, niż moje odczucia czy odsłuch online. Nie zapominajcie trzymać ręki na pulsie, i na facebooku zespołu.

Katedra to zespół istniejący poza czasem – zawieszony gdzieś pomiędzy utopijną wizją kolorowych lat 60. i 70. a współczesną manią przetwarzania i remiksowania przeszłości. Od prawie dziesięciu lat wskrzesza ideę naturalnego, analogowego grania. Może wydawać się widmem sprzed kilku dekad, które postanowiło nawiedzić epokę Internetu i zmącić jej spokój – mimo swojej niestosowności, sterczy jako wyrzut niczym stare katedry na tle wielkomiejskiego krajobrazu. 2018 jest rokiem powrotu – 17 listopada Katedra wydaje koncept album zatytułowany „Człowiek za dużo myślący”, i to właśnie przy okazji tej premiery Katedra znów pojawia się w poznaniu. Płyta w moim odbiorze jest skrajnie różna od poprzedniego albumu, co działa absolutnie fenomenalnie. Zachęcam do odsłuchu nowego projektu, poprzednią płytę też koniecznie trzeba sprawdzić i na koncercie będąc z Wrocławia, być chociaż raz wypada.

Spędź dzień z muzykiem dzięki tej stronie!

Strange Clouds to kolejny poznański vintage kwaśno i dziwnie rock. Ze swoją debiutancką EP „Calm Before the Storm” zagrali przeszło 50 koncertów, zjeżdżając całą Polskę wzdłuż i wszerz. W tym roku zagrali ze Stoned Jesus, trasę z Cosmic Fall i Andromedą Space Ritual, podpalili małą scenę na Red Smoke Festiwal i przerzucili tonę gruzu na Gruzilla Festiwal, nie raz płonęli w swoim strange-mobilu, po koncercie w Berlinie spali w kościele i jak na prawdziwych cyganów przystało grali na weselu. Jeśli nie udało Wam się pojawić na ostatnim koncercie Katedra & The End, z całą pewnością powinniście się pojawić Pod Minogą już 2 grudnia, gdzie Strange Clouds w towarzystwie innych zespołów z podobnego świata przeniosą nas w czasie i przestrzeni. Śledźcie wydarzenie na facebooku i do zobaczenia gdzieś w amoku pod sceną.

Peace and love!

Nie wiesz jak ruszyć z biznesem? Dowiedz się TUTAJ 🙂